Nasz mały brudasek

piątek, Styczeń 15th, 2010 | Pomocne akcesoria

Wiosna wkracza wielkimi krokami. Siedzisz na ławce w parku, promienie słoneczne wesoło łaskoczą cię w twarz, ptaki wyśpiewują piękne trele. Obserwujesz jak zbierają różne trawki i patyczki. Pewnie szykują się na założenie rodziny. Wiją gniazdka, wyścielają je piórkami. Niedługo będą ogrzewać w nich jajeczka, z których wyklują się pisklaki. Z rozczuleniem spoglądasz na swojego “pisklaczka” jak z radością biega po łące. Długa zima wszystkich zmęczyła. Siedzenie w domu całymi dniami, brak słońca, grube warstwy ubrań, dokuczyły każdemu. Wreszcie można nadrobić zimowe zaległości. Ludzie wychodzą z domów, spacerują. Trawa pięknie się zieleni, drzewa kwitną. Cudownie. Mogłabyś tak siedzieć godzinami, grzejąc się na słonku i słuchając śpiewu ptaków.

Aż tu nagle traaach…
Twoja pociecha z wielkim impetem sunie kolanami po tej pięknej, zielonej trawie.
Głośny krzyk i wielkie łzy na początku przesłaniają ci widok zabrudzonych spodenek.
Dopiero w domu, jak już przebierasz maluszka zauważasz, że śliczne, zupełnie nowe spodenki, są zupełnie zniszczone. Ziemia i trawa wtarły się głęboko w strukturę materiału.

Na szczęście masz w domu ten rewelacyjny płyn do prania, który radzi sobie z największym brudem. Przy swoim “łatwo brudzącym się” dziecku, miałaś już wiele okazji sprawdzić skuteczność tego płynu. Pamiętasz, jak z niedowierzaniem słuchałaś opowiadania sąsiadki, że od dawna już nie używa proszków, tylko płynu do prania? Zawsze myślałaś, że wciąż kupuje nowe ubrania. Te żywe kolory, świeży wygląd. Okazało się, że to zasługa odpowiedniego prania. Nie w proszkach, które niszczą materiały i spierają kolory, tylko w delikatnym płynie do prania. Niedowierzałaś, że płyn może być lepszy od proszku, ale zaryzykowałaś`.  To był bardzo dobry wybór.

Firma, która produkuje te płyny do prania nie jest jeszcze bardzo popularna, ale zdobywa wciąż nowe klientki. Nie potrzebuje reklamy w telewizji, bo najlepszą reklamą są zadowolone klientki. “Muszę pokazać ten płyn Ani z naprzeciwka” – pomyslałaś wyciągając z pralki czyściutkie spodenki swojej pociechy. Nie ma żadnych śladów po plamach. Kolejny raz dziwisz się jak łatwo płyn do prania poradził sobie z tak trudnymi zabrudzeniami.
Czule przytulasz maluszka  i mówisz – jutro znów pójdziemy pobiegać na łąkę.

Tags:

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz